czwartek, 26 grudnia 2013

Taki myk, że będzie gryk

Zupa grzybowa była u mnie zawsze na Wigilię. Ale w tym roku troszkę na przekór zamierzam podać ją na świąteczny obiad. Nie byłabym sobą gdybym czegoś nie przekombinowała... zamiast makaronu będzie kasza gryczana. Co Wy na taki myk?


1 szklanka suszonych grzybów
1 litr rosołu warzywnego (marchew, pietruszka, por, ziele angielskie, liść laurowy)
kasza gryczana
sól, pieprz do smaku
śmietana (opcjonalnie)

Suszone grzyby zalałam wrzątkiem i moczyłam przez całą noc. Przygotowałam wywar warzywny, z którego na koniec gotowania usunęłam warzywa. Do wywaru dodałam grzyby wraz z wodą po nich. Gotowałam ok. 30min. Szczerze mówiąc ja nie przepadam za wielkimi grzybolami w zupie, więc pod koniec gotowania wyjęłam je, pokroiłam w mniejsze kawałki i dopiero takie pozostawiłam ostatecznie w zupie. W tym miejscu dodałam też kaszę i gotowałam na średnim ogniu ok. 15min. Następnie zupę zdjęłam z ognia, pozostawiłam na 10-15min., aby kasza zmiękła. Całość doprawiłam solą, pieprzem i zabieliłam śmietaną. 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeśli już zbłądziłeś w bastaleny strony, jesteś o komentarz mile poproszony ;)

Drogi "Anonimie" Ciebie też nie minie. Wpisz, proszę, w komentarzu chociaż swoje imię ;)