środa, 11 grudnia 2013

Baked potatoes #2

Do czosnku nie mogłam się baaardzo długo przekonać. Nie znosiłam go w żadnej postaci. Drażnił mnie jego zapach, o smaku już nie wspomnę. Aż pewnego dnia, nie wiedzieć czemu, wszystko mi się odmieniło. Ziemniaki natomiast mogłabym pochłaniać garściami. Na blogu gościły już w kilku postaciach.  W rezultacie mojej czosnkowo- ziemniaczanej kombinacji powstały... 
 
 
Zapiekane ziemniaczki w czosnkowej omaście



ziemniaki (ilość dowolna) najlepiej małe

czosnek 1-2 ząbki

oregano 1 łyżeczka

oliwa 1 łyżka




Ziemniaki obrałam, umyłam i ponacinałam z jednej strony. Czosnek starłam na tarce. Do miseczki nalałam oliwę, dodałam oregano i starty czosnek. Wszystko dobrze wymieszałam. Następnie każdy ziemniaczek maczałam/nacierałam tak przygotowaną mieszanką. Ułożyłam w naczynku żaroodpornym (wlałam resztę oliwy, która zostałam po nacieraniu ziemniaków) i zapiekałam dobrą godzinę w 150st. 


-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Powiązane posty:
 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeśli już zbłądziłeś w bastaleny strony, jesteś o komentarz mile poproszony ;)

Drogi "Anonimie" Ciebie też nie minie. Wpisz, proszę, w komentarzu chociaż swoje imię ;)