poniedziałek, 21 października 2013

Najprostszy z najprostszych czyli najlepszy z najlepszych

Pam, pam, param czyli gotowania z Margarytką ciąg dalszy. Tym razem skusiła mnie mega prostym w przygotowaniu chlebem pszenno- żytnim. Niebo w gębie... tylko nie wiem czy to przez ten genialny przepis czy ja taka zdolniacha jestem ;)



2 szklanki mąki pszennej
1 szklanka mąki żytniej
paczuszka świeżych drożdży
1,5 szklanki letniej wody
2 łyżki mleka
2 łyżeczki cukru
2 łyżeczki soli
płatki owsiane do posypania

Jak zawsze na początku jest rozczyn (mleko, cukier, drożdże). Po mniej więcej 10-15 min. kiedy zaczął już buzować dodałam go do obu mąk, soli i wody. Wszystko razem wyrobiłam, po czym pozostawiłam w misce wysmarowanej olejem na ok. 40 min. do wyrośnięcia. Foremkę (33x11cm) wysmarowałam masłem i przełożyłam do niej ciasto na kolejne 40-to minutowe wyrastanie (oba oczywiście w cichym, ciepłym miejscu). Piekarnik rozgrzałam do 200st. Wierzch ciasta delikatnie zwilżyłam wodą oraz posypałam płatkami owsianymi. Wstawiłam do piekarnika na 15 min., po czym temp. zmniejszyłam do 150st. i piekłam do pełnej godziny. 
Gotowy chleb wystudziłam. 






























-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Powiązane posty:

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeśli już zbłądziłeś w bastaleny strony, jesteś o komentarz mile poproszony ;)

Drogi "Anonimie" Ciebie też nie minie. Wpisz, proszę, w komentarzu chociaż swoje imię ;)