sobota, 12 października 2013

W malinowym chruśniaku

Podejście nr 2 do rogalików. Ciasto znowu drożdżowe, ale inna technika wyrastania, bo na tzw. topielca. I nadzienie malinowe... Niestety znowu nie udało mi się okiełznać dżemu w środku, ale cudownie miękkie ciasto rekompensuje jego nieznaczny brak

Topielce z dżemem malinowym

2 szklanki mąki tortowej
1/4 szklanki cukru
1/3 szklanki mleka
50 g drożdży
1 łyżka jogurtu naturalnego
1 jajko
120 g roztopionego masła
dżem malinowy

Z drożdży mleka i łyżeczki cukru zrobiłam rozczyn. Następnie do mąki dodałam wszystkie składniki i wyrobiłam ciasto (strasznie się kleiło). Do wysokiego naczynia nalałam zimnej wody i włożyłam kulkę wyrobionego ciasta, tak aby było całkowicie przykryte wodą. Teraz moment wyczekiwania, aż ciasto wypłynie (czas jest różny od 30 min. do 2h nawet, u mnie wypłynęło już po 15 min.). 

Wyjęłam z wody, na oprószonej mąką stolnicy wyrobiłam ciasto, które podzieliłam na 4 części. Każdą rozwałkowałam na cienki placek i podzieliłam na 8 trójkątów. U podstawy każdego z trójkątów położyłam łyżeczką dżemu i zwinęłam, formując rogalika.

Piekłam przez 15-20 min. w 180st. do zabrązowienia (pominęłam tylko etap 20-minutowego wyrastania przed pieczeniem, ale rogaliki i tak się udały ;))

Nie posmarowałam do pieczenia jajkiem, nie oprószyłam cukrem pudrem... i tak zaraz znikną ;)

Na podstawie oryginału "Zatapiane rogaliki"
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Powiązane posty:



























Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeśli już zbłądziłeś w bastaleny strony, jesteś o komentarz mile poproszony ;)

Drogi "Anonimie" Ciebie też nie minie. Wpisz, proszę, w komentarzu chociaż swoje imię ;)