piątek, 8 sierpnia 2014

NEW IN! A na to wszystko... zasmażka!!!

Nie (samo)chwaląc się, znowu nabyłam coś za śmieszne pieniądze. Jeśli Wam powiem, że to cudo kosztowało mnie zaledwie 20 noków, to chyba się opłacało. Chyba nawet bardzo. A mając w perspektywie parowanie warzyw dla Gizmo, dzisiejszy nabytek uważam za wręcz niezaprzeczalną konieczność w kuchni każdej młodej mamuśki. A jeśli jeszcze dodam, że owe cudo jest firmy Fiskars (i nie jest to wpis sponsorowany), to czasem się okazuje, że mam więcej szczęścia niż rozumu. A raczej rozumku, bo u mnie malutki. Jak u Prosiaczka ;)


Na pierwszą parę wrzuciłam kalafiora (znów mam trzy zachomikowane i muszę towar upłynniać, nim się Stwórca doliczy;)). Póki co nie dla Lucjanka, ale zestaw wymagał sprawdzenia ;) Okazał się strzałem w dziesiątkę. Przyznaję, do tej pory jadałam kalafiora w wersji smażonej, zapiekanej, surowej, zwykle jednak gotowanej. Nieraz zapomniało mi się i z pięknego, jędrnego kwiatu, otrzymywałam rozwodnioną mamałygę. Jednak koniec z tym! Od dziś tylko parowany. Ale zawsze z zasmażką... Mniammm!!!

4 komentarze:

  1. Witaj. Jesteśmy agregatem blogów kulinarnych - dopiero początkujących, bo mającym w swoim gronie 99 blogów, ale za to szybko brnącym do przodu. W sumie z naszego Katalogu do tej pory blogi odwiedziło 283476 osób w niecałe 2 miesiące, co daje nam średnio na bloga 2863 wejść oraz 18 wejść na pojedynczy post. Jeśli chcesz dołączyć do naszego grona, to zapraszamy do rejestracji na: http://katalogsmakow.pl/jak-dodac-bloga.15955.html

    Póki co na stronie każdy użytkownik ma swój profil, funkcjonuje również TOP LISTA blogów. Już jutro zaś pojawią się nowe funkcje dla użytkowników, m.in. forum tematyczne oraz możliwość dodawania swoich ulubionych przepisów do zeszytu. Gorąco zachęcamy do dołączenia do naszego grona. Pozdrawiamy, www.katalogsmakow.pl

    OdpowiedzUsuń
  2. jak masz za dużo i możesz to myj i zamrażaj...ja tak robię, odmrażam jak jest potrzeba. dobry zakup!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no, wiem, wiem, że ta można, ale świeży to zawsze świeży... a z kompletu baaardzo zadowolona jestem ;)

      Usuń

Jeśli już zbłądziłeś w bastaleny strony, jesteś o komentarz mile poproszony ;)

Drogi "Anonimie" Ciebie też nie minie. Wpisz, proszę, w komentarzu chociaż swoje imię ;)