sobota, 21 września 2013

Grzybobranie w Tromso

Pierwszy raz na grzybobraniu byłam jakieś 3-4 lata temu. Pamiętam, że było bardzo obfite, jak to mówią szczęście początkującego. W późniejszych latach nie udało mi się tego farta powtórzyć. Aż do dzisiaj ;)


Zgodnie z zasłyszaną opinią leśne grzyby w Norge nie cieszą się powodzeniem. Nie zauważa się tutaj pielgrzymek leśnych ludzi z koszykami w ręku. Można by rzec- raj dla grzybiarzy! Poniekąd to prawda, bo pierwsze grzyby udało nam się zebrać kilka dni temu dosłownie przy drodze. Pięć rosłych okazów... a jedzeeenia co nie miara!. Dziś postanowiliśmy znowu spróbować szczęścia i ,pomimo siąpiącego deszczu, wybraliśmy się do pobliskiego lasku na grzyby. Wycieczka udana, torba zebrana! Oczywiście torba na osobę. Teraz czeka nas suszenie i grzyby na święta do pierogów jak się patrzy. Na prawdę dziwię się Norwegom, bo nie wiedzą co tracą ;))





Tych oczywiście nie zbieraliśmy ;)  fot. by Pit
















Macie jakieś sprawdzone sposoby na przechowywanie grzybów? 

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeśli już zbłądziłeś w bastaleny strony, jesteś o komentarz mile poproszony ;)

Drogi "Anonimie" Ciebie też nie minie. Wpisz, proszę, w komentarzu chociaż swoje imię ;)