poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Dziwne? Ale zjadliwe #3 Nie samym żurkiem i mazurkiem

Jedni biegną ze święconką, drudzy stoją nad świeżonką. U Norwegów Wielkanoc to czas pierwszych wiosennych BBQ. I my mieliśmy takie plany na Lany Poniedziałek. Niestety pogoda pamiętała o tradycji i skutecznie nam je pokrzyżowała. Ostatecznie skończyło się na ruszcie elektrycznym. A tu między innymi norweska "wielkaryba" w asyście szwabskiej kartoflanki i polskiego kiszonego. 


Grillowane kąski z wieloryba

mięso z wieloryba

ząbek czosnku (przeciśnięty przez praskę)
sól morska, pieprz mielony
sok z cytryny
oliwa

Mięso pokroiłam na 2-3cm kawałki, opłukałam pod zimną wodą. Pozostałe składniki wymieszałam ze sobą i zamarynowałam w nich mięso (całą noc w lodówce). Następnie grillowaliśmy z obu stron. 


Szwabska kartoflanka

4 średnie ziemniaki
2 ogórki kiszone
pół cebuli
majonez
jogurt naturalny
pieprz
koperek

Ziemniaki ugotowałam w mundurkach, wystudziłam, a następnie obrałam i pokroiłam w plastry. Ogórki kiszone oraz cebulę pokroiłam w drobną kostkę. W kubku wymieszałam majonez, jogurt (ilość dobierzcie wg własnych upodobań) pieprz i koperek. Sos wymieszałam z warzywami. Całość schłodziłam ok. 2h przed podaniem.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Jeśli już zbłądziłeś w bastaleny strony, jesteś o komentarz mile poproszony ;)

Drogi "Anonimie" Ciebie też nie minie. Wpisz, proszę, w komentarzu chociaż swoje imię ;)