Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kotlety. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kotlety. Pokaż wszystkie posty

piątek, 4 lipca 2014

Z dalekich wypraw #5 Dzień hot doga pod biegunem

Niechlujny Rudolf jest analogią do amerykańskiej kanapki znanej jako Sloppy Joe. W składzie zawiera ona wołowinę, cebulę, sos pomidorowy, przyprawy. Podawana w formie hamburgera, z tą jednak różnicą, że mięso tutaj jest luźno i "niechlujnie" (ang. sloppy) rozdrobnione, a nie tak jak w klasycznym burgerze zwarte w kotlet. Do tego jeszcze coleslaw na kiszonej kapuście i mamy obiad w amerykańskim stylu. Dzień hot- doga uczciliśmy "niechlujnym" burgerem. 

sobota, 17 maja 2014

"Łatwiej powietrze, dzielić na dwa"

Przepis ten podpatrzyłam gdzieś, kiedyś w internetowej czasoprzestrzeni i wiedziałam, że prędzej czy później go zrealizuję. Na specjalną okazję oczywiście. A czy może być bardziej specjalna niż przylot Misia do Nas? Już chyba bardziej specjalnie się nie da. Zatem "zniewoliłam" mielone, bo takie same już mi się znudziły. No i oko jest czym nacieszyć ;)

niedziela, 30 marca 2014

Bo kwiatki lubią słońce czyli o tym jak przemyciłam kalafiora

U Misia kalafior bez bułczano- maślanej okrasy nie przejdzie. Nie ma bata. Ma być omasta i basta! A co ja biedna miałam zrobić z dwoma zalegającymi kalafiorami w lodówce, gdy nawet okruszka bułki tartej nie uświadczysz na gospodarstwie? Najprościej ruszyć głową. Przypomniałam sobie, że Margarytka nie tak dawno serwowała kotlety kalafiorowe. No i masz babo rozwiązanie. A i z panierką sobie poradziłam.