Dziś bez górnolotnych wstępów... Z okazji Dnia Dziecka wszystkim Małym i Dużym Głodomorkom radości i samych beztroskich chwil :) A na śniadanie (kolację) zapraszam na zapiekaną gąsieniczkę ;)
Przepis ten podpatrzyłam gdzieś, kiedyś w internetowej czasoprzestrzeni i wiedziałam, że prędzej czy później go zrealizuję. Na specjalną okazję oczywiście. A czy może być bardziej specjalna niż przylot Misia do Nas? Już chyba bardziej specjalnie się nie da. Zatem "zniewoliłam" mielone, bo takie same już mi się znudziły. No i oko jest czym nacieszyć ;)