"Herbata stygnie, zapada zmrok, a w żołądku ciągle nic. Obowiązek obowiązkiem jest, człowiek musi czasem zjeść. Gdyby chociaż mucha zjawiła się, mogłabym ją upiec, a potem ją opykać" ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kukurydza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kukurydza. Pokaż wszystkie posty
środa, 27 sierpnia 2014
czwartek, 14 sierpnia 2014
Sezon na... #6 Kukurydza. Tacos rzecze Cejrowski. A ja Wam kit wciskam. Zwariowałam!
"I rzecz najważniejsza ze wszystkich: jak się nie doda ostrego, czyli salsy meksykańskiej, to zaraz będzie bolał brzuch. A jak się doda ostrego, to brzuch nigdy w życiu nie zaboli i nie będzie zemsty Montezumy. Zasada podstawowa- jedz to co oni, tylko od początku do końca. Jak na początku jest wieprzowina i tortilla, a na końcu salsa, to nie można tego fragmentu omijać, bo się człowiek struje...".
Aż tak ostro nie będzie. Ale będą tacosy. Będzie kukurydza. Chyba trochę Meksyku w zupie przemyciłam?
Aż tak ostro nie będzie. Ale będą tacosy. Będzie kukurydza. Chyba trochę Meksyku w zupie przemyciłam?
sobota, 9 sierpnia 2014
Child time. Julia. A kisz mi stąd!
Jakkolwiek ten tytuł nie zabrzmiał, a połowa z Was nie zajrzała tu z ciekawości, od razu uprzedzam wszystkie pytania. Nie! Nie jestem w ciąży. Na razie to chyba średnio możliwe, zważywszy na fakt, iż Młody wypija ze mnie codziennie hektolitry białkowego koktajlu, czym blokuje moją owulację. A po drugie, tylko nie Julka. Na dziewczęcym rynku imion nawał ich. Zaraz obok Oliwek, Zoś i Natalek. No, właśnie, kiedyś to i nawet na Natalię bym się skusiła. Ale teraz, idąc za ciosem, fasolka XX staropolszczyzną dorównywać musi. Imiona Lucjan Leon przecież zobowiązują ;) A z Julią to ja sobie kisz zrobiłam. Z Julią Child oczywiście.
niedziela, 27 kwietnia 2014
Miał być grill, a (znowu) niewypał
Na tę okazję przygotowałam (znowu) sałatkę kartoflaną. Skoro ją już zrobiłam, to wrzucę i się pochwalę chociaż. Do tego skrzydełka BBQ. Palce lizane były. I co z tego jak (znowu) przyszło nam pałaszować wszystko w domowym zaciszu. Ale przynajmniej "Żelazną damę" sobie obejrzeliśmy.
wtorek, 15 kwietnia 2014
Ukoronowanie rozedrganego dnia
Nie ze względu na skład, ale na ciekawy kształt, pokusiłam się po raz drugi na domową pizzę. Poza tym miałam dziś mało czasu na pichcenie, byłam w rozkroku między lekarzem a położną, więc pizza sprawdziła się idealnie. Pomysł wyszperałam tutaj. Autorka zachwala ciasto. I ma rację, bo jest po prostu genialne! Rzeczywiście przyjemnie się z nim pracuje. Od dziś to mój nr 1 wśród ciast na pizzę.
Etykiety:
bechamel,
cebula,
kolacja,
kukurydza,
maksimum możliwości,
minimum składników,
obiad,
pieczarki,
pizza,
przekąska,
przepisowo,
salami,
ser,
tuńczyk,
zapiekane
poniedziałek, 27 stycznia 2014
Nie takie chili ostre, jak je malują
Podpatrzyłam przepis na zupę i "moją" wersję prezentuję poniżej. Choć w nazwie zawarte jest chili zupka w rzeczy samej nie wydaje się specjalnie ostra. Do czasu, aż nie przegryzie się jalapeno ;) Meksykańska fascynacja nadal trwa...
czwartek, 9 stycznia 2014
American Dream według Magdy (Gessler)
Jakiś czas temu natknęłam się na FB na profil kolesia, który śledzi Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler. Z ciekawości obejrzałam kielecki odcinek o American Home. Poszperałam na YT w poszukiwaniu oryginału KR, aby dowiedzieć się czegoś więcej o serwowanych tam smakołykach. I tak oto zrewolucjonizowałam swój dzisiejszy obiad.
środa, 8 stycznia 2014
Moje wielkie, greckie wesele
Weseli to mi się ryjek, na samą myśl o niej. Dzisiaj na tapecie sztandarowa sałatka wielu blogów. Zakład, że znajduje się w czołówce, zaraz obok jarzynowej i colesława? W końcu i ja się skusiłam. Nie ma się co dziwić. Po prostu jest pyszna!
poniedziałek, 23 grudnia 2013
Krzysiek Jarzyna ze Szczecina
Oczywiście nie jest to sałatka tylko od święta. Moje dziecięce lata jednak ją z tym czasem kojarzą. Przygotowywana przez moją mamę zwiastowała zbliżającą się Wigilię. Dziś moje skromne wykonanie, bo do ideału i tak nie mam szans się zbliżyć.
poniedziałek, 9 grudnia 2013
Co do chleba? #1 Pasta z tuńczyka, która szybko znika
Nic w niej odkrywczego. Nic trudnego. I o to przecież chodzi! Ma być szybko, smacznie i pożywnie, bo to przecież śniadanie. Najważniejszy posiłek w ciągu dnia. Podstawą dzisiejszej jest jajko i tuńczyk. Czy czegoś więcej potrzeba?
środa, 4 grudnia 2013
Wytrawna Dziesiątka z Sosem Tysiąca Wysp
Co Wam przypomina zestaw znajomy ten? Mieszkańcom Łodzi, Torunia, Gdańska zapewne nie jest obcy. Kiedy odkryłam to miejsce, zakochałam się w nim od pierwszego kęsa. Muszę przyznać się bez bicia, że swego czasu spędzałam tam każde spotkanie towarzyskie. Menu wytrawne wypróbowałam niemalże całe, chociaż moje serce najbardziej skradł zestaw -> kebab, kapusta, ogórek, cebula. Tutaj też poznałam smak sosu tysiąca wysp. Zapraszam do mojego Manekina.
środa, 13 listopada 2013
wtorek, 12 listopada 2013
2 in 1
Dobra pizza nie jest zła. A dwie to już niebo w gębie! Skusiłam się na domową pizzę. No dobra, nie tak do końca domową, bo ciasto sklepowe, ale mega wyborne, więc tak jakby było domowe ;) Nie napychałam jej zbyt wielką ilością składników, bo przecież nie o ilość, a o jakość tu chodzi. No i oczywiście nie mogłam zapomnieć o sosach. Pycha!
piątek, 8 listopada 2013
Entliczek pentliczek malowany stoliczek
Bardzo ostra! Równie kolorowa! Żółta kukurydza, czerwona fasolka, zielona papryka. Treściwy dodatek w postaci mięsa mielonego. A do tego wszystkiego nie może zabraknąć chilli. Kuchnia meksykańska ponownie zagościła w moim menu...
Zupa meksykańska
z serowymi quesadillas
400g mięsa mielonego
1/2 cebuli
1 zielona papryka
1/2 puszki czerwonej fasoli w zalewie chilli
1/2 puszki kukurydzy
2 łyżki przecieru pomidorowego
1/2 puszki pomidorów w puszce
3 szklanki rosołu
1 łyżka oregano, słodkiej papryki
1 łyżeczka chilli
1 łyżeczka chilli
2 ząbki czosnku
1 łyżka oliwy
2 tortille
starty żółty ser
oregano
oregano
Na oliwie zeszkliłam pokrojoną w kostkę cebulę.
Następnie dodałam mielone mięso i smażyłam dopóki nie nabrało odpowiedniej barwy.
Doprawiłam łyżką oregano, papryki i chilli.
Dodałam starty czosnek.
Paprykę pokroiłam w kostkę i wraz z pomidorami dodałam do mięsa.
Smażyłam, aż papryka zmięknie.
Kostkę rosołową rozpuściłam w ok. 3 szklankach wrzątku i zalałam nim mięso.
Dodałam 2 łyżki przecieru pomidorowego.
Wszystko razem gotowałam pod przykryciem ok. 30min.
Pod koniec gotowania dodałam odcedzoną kukurydzę oraz fasolę.
Gotowałam jeszcze ok. 20min.
Żółty ser rozłożyłam na jednym płacie tortilli, posypałam oregano i przykryłam drugim.
Wrzuciłam na rozgrzaną patelnię i smażyłam, aż ser się rozpuścił i skleił tortille.
Odwróciłam, aby druga także się zarumieniła.
Pokroiłam w ósemki i podałam z zupą.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Powiązane posty:
środa, 6 listopada 2013
Green Pasta Stuffed Peppers
Paprykowo- faszerowane szaleństwo trwa. Dzisiaj wersja z makaronem. Oczywiście dodatki to mój sugestywny wybór. Wy możecie je łączyć według własnego uznania. Ja proponuję dzisiaj żółto- zieloną asystę kukurydzy i groszku.
Papryka faszerowana #2
2 zielone papryki
100g drobnego makaronu
3 łyżki kukurydzy
2 łyżki zielonego groszku
1/2 szklanki żółtego sera
1 opakowanie Fix Spaghett 4 Sery z Brokułami
1 łyżka oliwy
Makaron ugotowałam zgodnie z opisem na opakowaniu.
Do wystudzonego makaronu dodałam kukurydzę, groszek oraz starty ser.
Wszystko razem wymieszałam i wypełniłam farszem wydrążone papryki.
Fix przygotowałam zgodnie z opisem na opakowaniu, zalałam nim papryki.
Naczynie żaroodporne skropiłam oliwą, włożyłam papryki i zapiekłam przez 30min. w 150st.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Powiązane posty:
sobota, 2 listopada 2013
Kukuryku w Meksyku
Podejście do kuchni meksykańskiej nr 2, jednak dzisiaj w nieco łagodniejszej wersji. Znowu enchiladas, tym razem z kurczakiem i ryżem. Podoba mi się to połączenie z tortillą, zawsze to jakaś odmiana dla naleśników, no i szybsza w przygotowaniu.
4 tortille
1 pierś z kurczaka
100 g ryżu
1/2 puszki kukurydzy
1/2 puszki czerwonej fasoli
groszek zielony
250 ml rosołu drobiowego lub warzywnego
starty żółty ser
przyprawy (wedle uznania)
1 łyżka oliwy
Kostkę rosołowa rozpuściłam w szklance wrzątku.
Do garnka wsypałam ryż, zalałam bulionem i odstawiłam do napęcznienia.
Kurczaka pokroiłam w kostkę i podsmażyłam na łyżce oliwy.
Kiedy ryż już lekko powiększył swoją objętość, wrzuciłam do niego kurczaka i na delikatnym ogniu zaczęłam razem gotować.
W międzyczasie dorzucałam groszek, kukurydzę i fasolkę.
Wszystko gotowałam do całkowitego wchłonięcia rosołu przez ryż (albo wygotowania).
Na koniec doprawiłam całość do smaku papryką, solą (nie chciałam dziś zionąć ogniem, więc nie szalałam za bardzo).
Farsz wyłożyłam na płat tortilli, delikatnie oprószyłam żółtym serem i złożyłam w trójkątnego naleśnika.
4 tortillowe naleśniki przeniosłam do foremki do zapiekania, posypałam resztą żółtego sera i podpiekłam w 150st. przez 15-20 min.
Niestety tylko jedno zdjęcie. Tak się zajadaliśmy enchiladą, że o mały włos zapomniałabym ją sfotografować ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


