Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sałatka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 listopada 2014

5 na 8 czyli tym razem nie zapomniałam karteczki

Jak ja lubię takie dni jak dzisiejszy. Chociaż minął jak z bicza strzelił.
Gizmo nie grymasił. I dał się do ósmej wyspać.
Nie zaznawszy już dawno takiego luksusu. Postanowiłam śniadaniem powalczyć w Margarytkowym konkursie. Uzbrojona w mannę. Cudo uczyniłam. Fotę cyknęłam. Zjadłam. I zapomniałam... o karteczce. Smuteczek. Ale nie na długo, gdyż...
Stuk. Puk. Do drzwi. Mile zaskoczona przez kuriera. "Moje wypieki", o których pisałam wczoraj. Stały się namacalnie moje. Yupi!
Potem ten fantastyczny, oczyszczający obiad. I pamiętałam tym razem! Karteczka jest ;)
Aż szkoda tak pięknego dnia. Bo nim zdążyłam się obejrzeć. Ciemność nas otoczyła. I Morfeo do snu zaprasza.

poniedziałek, 9 czerwca 2014

Dziwne? Ale zjadliwe #4 Ty, buraku!

Podczas karmienia piersią nie trzeba ograniczać się jedynie do gotowanej marchewki. Kolejnym bezpiecznym dla dziecka warzywem są buraki. Szczerze mówiąc nigdy wcześniej nie zwracałam na nie szczególnej uwagi. Raz od wielkiego dzwonu jakiś barszczyk lub starte buraczki się zjadło. Teraz ciut baczniej dobieram potrawy, które spożywam, bo wiem, że robię to nie tylko dla siebie. Poniżej propozycja sałatki, która i Tatusiowymi kubkami wstrząsnęła, namieszała ;)


niedziela, 27 kwietnia 2014

Miał być grill, a (znowu) niewypał

Na tę okazję przygotowałam (znowu) sałatkę kartoflaną. Skoro ją już zrobiłam, to wrzucę i się pochwalę chociaż. Do tego skrzydełka BBQ. Palce lizane były. I co z tego jak (znowu) przyszło nam pałaszować wszystko w domowym zaciszu. Ale przynajmniej "Żelazną damę" sobie obejrzeliśmy. 

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Dziwne? Ale zjadliwe #3 Nie samym żurkiem i mazurkiem

Jedni biegną ze święconką, drudzy stoją nad świeżonką. U Norwegów Wielkanoc to czas pierwszych wiosennych BBQ. I my mieliśmy takie plany na Lany Poniedziałek. Niestety pogoda pamiętała o tradycji i skutecznie nam je pokrzyżowała. Ostatecznie skończyło się na ruszcie elektrycznym. A tu między innymi norweska "wielkaryba" w asyście szwabskiej kartoflanki i polskiego kiszonego. 


środa, 8 stycznia 2014

Moje wielkie, greckie wesele

Weseli to mi się ryjek, na samą myśl o niej. Dzisiaj na tapecie sztandarowa sałatka wielu blogów. Zakład, że znajduje się w czołówce, zaraz obok jarzynowej i colesława? W końcu i ja się skusiłam. Nie ma się co dziwić. Po prostu jest pyszna!