"Nawet tak skromne warzywo może stać się przysmakiem, jeżeli przygotujemy je na francuski sposób. Niczym nieograniczona wyobraźnia Francuzów sprawia, że w ich kuchni można przyrządzić jajko na tysiąc sposobów i na tyle samo przygotować ziemniaki, tworząc z nich niemal pełnowartościowy posiłek" (J. Child).
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ziemniaki. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 19 sierpnia 2014
niedziela, 27 kwietnia 2014
Miał być grill, a (znowu) niewypał
Na tę okazję przygotowałam (znowu) sałatkę kartoflaną. Skoro ją już zrobiłam, to wrzucę i się pochwalę chociaż. Do tego skrzydełka BBQ. Palce lizane były. I co z tego jak (znowu) przyszło nam pałaszować wszystko w domowym zaciszu. Ale przynajmniej "Żelazną damę" sobie obejrzeliśmy.
poniedziałek, 21 kwietnia 2014
Dziwne? Ale zjadliwe #3 Nie samym żurkiem i mazurkiem
Jedni biegną ze święconką, drudzy stoją nad świeżonką. U Norwegów Wielkanoc to czas pierwszych wiosennych BBQ. I my mieliśmy takie plany na Lany Poniedziałek. Niestety pogoda pamiętała o tradycji i skutecznie nam je pokrzyżowała. Ostatecznie skończyło się na ruszcie elektrycznym. A tu między innymi norweska "wielkaryba" w asyście szwabskiej kartoflanki i polskiego kiszonego.
czwartek, 10 kwietnia 2014
KartofLove Story
Zasłyszane, wyczytane: "Piękna blond włosa Polka pojechawszy na wakacje do Bułgarii, wzbudziła gorące uczucie w pewnym Warneńczyku. Turek codziennie zarzucał ją prezentami. Dzień rozstania zbliżał się nieuchronnie. Czas i żal było wracać z wakacji. Pociąg stał gotów do odjazdu, gdy w ostatniej chwili w na peron wpadł ów Turek i wręczył przez okno swojej wybrance, z serca płynący, ostatni podarunek. Był to- jak się po chwili okazało- dwukilowy worek dorodnych kartofli".
niedziela, 30 marca 2014
Bo kwiatki lubią słońce czyli o tym jak przemyciłam kalafiora
U Misia kalafior bez bułczano- maślanej okrasy nie przejdzie. Nie ma bata. Ma być omasta i basta! A co ja biedna miałam zrobić z dwoma zalegającymi kalafiorami w lodówce, gdy nawet okruszka bułki tartej nie uświadczysz na gospodarstwie? Najprościej ruszyć głową. Przypomniałam sobie, że Margarytka nie tak dawno serwowała kotlety kalafiorowe. No i masz babo rozwiązanie. A i z panierką sobie poradziłam.
sobota, 22 lutego 2014
Bałagan na talerzu czyli czyszczenie lodówki przed wyjazdem
Sobota jest dniem, w którym folgujemy sobie ze spaniem. Z tej racji granica między śniadaniem, a obiadem nieco się zaciera. Z reguły menu siedzi mi w głowie już wcześniej (w myśl zasady przezorny zawsze ubezpieczony), jednak zanim się ogarnę i zacznę pichcić, mały wielki głodek daje o sobie znać. W takie dni najlepiej sprawdzają się najprostsze rozwiązania. Jedno z nich przedstawiam poniżej.
wtorek, 18 lutego 2014
Hindu kuszaj!
Przedszkolną wersję marchewki z groszkiem trudno pobić. Nigdy nie przypuszczałam, że można ją podać na inny sposób, dopóki nie wyszperałam w necie przepisu na hinduską nutę. Podchodziłam do niej nieco sceptycznie, gdyż według mnie dodanie do niej kminku to kulinarna profanacja. W myśl zasady- jak nie spróbujesz, to się nie przekonasz- postanowiłam sprofanować smak dzieciństwa. Nie żałuję!
niedziela, 26 stycznia 2014
Niedzielne przysmaki z Gordonem
Stało się! Uległam Gordonowi! Obiecałam sobie, zupełnie nie wiem czemu, że nie ugotuję nic z jego przepisów. A jednak... jest on tak cenionym i kopiowanym do granic możliwości kucharzem, że nie sposób przejść obok jego kuchni obojętnie. Szczególnie, iż dla wielu osób jest ona całkiem prosta i szybka, niczym naszej rodzimej Magdy G. Troszkę musiałam zmodyfikować dzisiejszy przepis, ze względu na brak świeżych ziół. Aha, i nie będę sobie łamała języka francuszczyzną.
sobota, 18 stycznia 2014
Gratin... Gratin... I feel you
Po zakręconym tygodniu sobota z nieskomplikowaną zapiekanką ziemniaczaną. Naszym żołądkom przydało się trochę odpoczynku od niekoniecznie zdrowych posiłków w biegu (coś za coś), a mnie od stania przy garach. Bowiem zapiekanka jest z serii: swoje odczekasz, a nie pożałujesz! Ojj, dodatkowo dostało się dziś nosom. Już dawno nie były tak mile połechtane.
piątek, 3 stycznia 2014
Z dalekich wypraw #1 Kwintesencja angielskiej prostoty
Jeśli lubicie mięso mielone, a bolognese i lasagne Wam się chwilowo przejadły, spróbujcie koniecznie tego dania. Na pozór nic spektakularnego. Mięso, ziemniaki, trochę warzyw, przyprawy. A może właśnie o taką prostotę tu chodzi?
niedziela, 29 grudnia 2013
Myślał indyk o niedzieli...
I dobrze myślał. Chociaż początkowo wielkiego ptaka planowaliśmy mieć na świąteczny obiad, to mała obsuwa logistyczna przesunęła jego spożycie na weekend. Przekopałam setki blogów kulinarnych, aby dowiedzieć się czegoś więcej o przyrządzeniu tego ptaszyska. Wspólnymi siłami, bo tym razem zaangażowałam Misia do dźwigania ;) wyszło nam cosik takiego...
poniedziałek, 23 grudnia 2013
Krzysiek Jarzyna ze Szczecina
Oczywiście nie jest to sałatka tylko od święta. Moje dziecięce lata jednak ją z tym czasem kojarzą. Przygotowywana przez moją mamę zwiastowała zbliżającą się Wigilię. Dziś moje skromne wykonanie, bo do ideału i tak nie mam szans się zbliżyć.
poniedziałek, 16 grudnia 2013
Dla zapominalskich
Na śmierć zapomniałam o obiedzie. W sensie o odmrożeniu mięsa albo czegoś podobnego. A obiad rzecz święta, zwłaszcza po zakręconym dniu. W takich przypadkach z reguły sprawdza się bardzo szybka, i według mnie bardzo wiosenna, wersja obiadu dla zapominalskich. Brak tylko świeżo zerwanego koperku... ommommom
niedziela, 27 października 2013
Najlepsze są spontany
Bardzo spontaniczna zupa, która powstała z tego co aktualnie miałam w lodówce- ziemniaki, marchew, szpinak. A jakbym nie zjadła dzisiaj zupy, to chyba bym pękła. Więc sami widzicie, że nie mogła się nie udać ;)
Shrek Zupa
1,5 l bulionu drobiowego
1,5 l bulionu drobiowego
3 ziemniaki pokrojone w kostkę
2 marchewki pokrojone w krążki
3 kostki mrożonego szpinaku
1 ząbek czosnku
1 roztrzepane żółtko
sól, pieprz
trochę Vegety
trochę Vegety
Bulion ugotowałam na udkach kurczaka.
Do gotowego bulionu dorzuciłam ziemniaki i marchewkę.
Ugotowałam do miękkości.
Następnie dodałam szpinak i poczekałam, że się rozleci w zupie.
Do miseczki z żółtkiem starłam ząbek czosnku, wymieszałam z 2 łyżkami zupy i wlałam do garnka.
Wszystko dobrze wymieszałam.
Wszystko dobrze wymieszałam.
Doprawiłam do smaku solą, pieprzem i Vegetą.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Shrek Soup
1,5l chicken broth
3 potatoes, chop into cubes
2 carrots, chop into slices
3 cubes of frozen spinach
1 glove of garlic
1 beaten yolk
salt, pepper
other spices to taste
Cook the broth on chicken.
Add a chopped potatoes and carrots to ready broth.
Cook until vegetables tender.
Add the cubes of spinach and wait that it fall apart in soup.
To beaten yolk add a grated cloves of garlic, mix with 2 tbsp of soup and pour into the pot.
Mix well all and season with salt, pepper or other spices to taste.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Powiązane posty:
piątek, 25 października 2013
Pyrland
Podczas naszej międzynarodowej kolacji obiło mi się o uszy trochę smutne stwierdzenie. Nie wiem czemu pokutuje o nas przekonanie, że uwielbiamy jeść kartofle i pić wódkę! Taki oto stereotyp Polaka maluje się w oczach typowego Norwega. O ironio! A to w tutejszych sklepach półki uginają się od Potet Salat.
Ziemniaczane "coś"
5-6 ziemniaków ugotowanych w łupinkach
1/2 cebuli w piórkach
2 kabanoski (lub kilka plasterków boczku)
Ziemniaki wystudziłam, a następnie obrane pokroiłam w kostkę.
Cebulę podsmażyłam na oliwie, dodałam kabanoski pokrojone w kostkę.
Cebulę i kabanoski połączyłam z ziemniakami.
Całość omaściłam sosem czosnkowym.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
(Polsk) Potet Salat
5-6 boiled potatos
1/2 onion chopped in feathers
2 kabanos (or few slices of becon)
Cool potatoes peel and cut into cubes.
Fry the onion in olive oil, add diced kabanos.
Mix onion, kabanos and potatoes.
Pour whole the garlic sauce.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Powiązane posty:
czwartek, 17 października 2013
Ziemniaczany gorący pies
Miałam straszliwą ochotę na placki ziemniaczane. Ale już nie specjalnie chciało mi się sterczeć przy patelni i je smażyć. Rolada ziemniaczana już była... Czas wywinąć coś innego, a raczej zawinąć ;)
6-7 ziemniaków
1-2 łyżki mąki
1 jajko
ziółka (ja wybrałam oregano)
oliwa do posmarowania ciasta
sól
2 parówki
Ziemniaki starłam na tarce. Do masy dodałam jajko, mąkę, sól oraz oregano. Wszystko razem wymieszałam i wyłożyłam na blaszce (folia do pieczenia polana oliwą), formując coś w kształcie prostokąta. Wierzch ciasta skropiłam jeszcze oliwą. Ważne jest, aby ciasto miało jak najmniej wody i po rozłożeniu nie było grubsze niż 0,5cm.
Wstawiłam do piekarnika na 30 min. do 200st. Po upieczeniu ciasto delikatnie oddzieliłam od folii. Na dłuższym boku ułożyłam 2 parówki i zwinęłam jak roladę. Przecięłam w połowie i wstawiłam ponownie do piekarnika, aby parówki się zapiekły.
Wstawiłam do piekarnika na 30 min. do 200st. Po upieczeniu ciasto delikatnie oddzieliłam od folii. Na dłuższym boku ułożyłam 2 parówki i zwinęłam jak roladę. Przecięłam w połowie i wstawiłam ponownie do piekarnika, aby parówki się zapiekły.
| Podawałam na ciepło, dzisiaj z bigosem... mniamm |
Zawijańca można dowolnie faszerować i doprawiać
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Powiązane posty:
piątek, 4 października 2013
Addio pomidore... czyli czerwone kopytka
Ostatnio mam straszną ochotę na suszone pomidory. Dodaję je gdzie tylko mogę. Dlatego niech Was nie dziwi dzisiejszy przepis. Jeśli mogą być zielone, to czemu nie czerwone. Nie byłabym sobą, gdybym czegoś nie spróbowała...
2-3 duże ugotowane ziemniaki
mąka pszenna i ziemniaczana w proporcji 2:1
1 jajko
suszone pomidory drobno pokrojone
szczypta papryki mielonej (niekoniecznie)
sól do smaku
Standardowo ziemniaki ugotowałam dzień wcześniej. Starłam na tarce, dodałam mąkę, sól, paprykę i suszone pomidory. Wyrobiłam ciasto (jeśli jest kleiste delikatnie podsypujemy mąką, ale nie należy z nią przesadzać, bo potem możemy sobie połamać zęby o kopytka ;)), które następnie podzieliłam na części. Z każdej zrolowałam pasek, oklepałam nożem i pokroiłam w romby. Kopytka wrzuciłam na wrzącą osoloną wodę i gotowałam do wypłynięcia (od czasu do czasu mieszając, aby nie przywarły do dna).
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Powiązane posty:
czwartek, 3 października 2013
Wpadłam jak śliwka w kompot
Jeśli knedle to tylko ze śliwkami. Polane śmietaną z cukrem i nic więcej do szczęścia nie potrzeba! Kto ich nie lubi, ten nie wie co traci... no może tylko kilogramy. Ale dla takiej przyjemności warto zgrzeszyć i zaokrąglić się ociupinkę ;) Tak dla odmiany dziś po raz pierwszy w wersji z masełkiem...
3 ugotowane ziemniaki (mogą być w mundurkach)
mąka (ilość zależy od tego jakie ciasto lubicie)
jajko
szczypta soli
śliwki (całe lub połówki, wypestkowane)
cukier
masło
Ziemniaki ugotowałam dzień wcześniej. Następnie starłam je na tarce, dodałam mąkę, jajko, odrobinę soli i wyrobiłam ciasto. Utoczyłam z niego wałek, który podzieliłam na tyle części ile miałam śliwek (na oko oczywiście ;)) Każdą część nieco spłaszczyłam, na środek położyłam śliwkę, w której środek nasypałam łyżeczkę cukru. Następnie uformowałam zgrabną kuleczkę i hyc do wrzącej wody. Gotowałam do wypłynięcia. Podałam polane rozpuszczonym masłem.
![]() |
| Ostatni knedel zdążył jeszcze przypozować ;) |
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
If dumplings, that with plums topped with sour cream and sugar only. And nothing else to be happy I don't need!Who don't like them, don't know what missing... maybe weight only. But for this pleasure of sin can round out a little ;) Today for the first time in a version with butter...
3 boiled potatoes
flour
1 egg
pinch of salt
plums without seeds
sugar
butter
Boil the potatoes the day before. Grate them and add a flour, egg, pinch of salt and mix well. Divide the dough into as many parts as many plums. Flatten each piece of dough, put a plum in a centre and add a teaspoon of sugar. Form a shapely ball and throw it into a boiling water. Cook until they float to the top. Served with melted butter...
piątek, 27 września 2013
W ciasnym, ale własnym
Dzisiaj będzie mniej zmywania po obiedzie, bo wszystko w jednym garnku robione ;) Potrawy typu casserole bowiem przygotowywane są, poprzez wstępne smażenie, a następnie zapiekanie pod przykryciem ze sobą wszystkich składników, w tym samym naczyniu (casserole- zapiekanka). A wygląda to mniej więcej tak...
Casserole z klopsikami w warzywach
400 g mięsa mielonego (kyllingkjott)
1 jajko
bułka tarta
sól, pieprz (plus reszta wedle smaku)
natka pietruszki
starta cebula
1 łyżeczka śmietany
2 ziemniaki w plastrach
groszek zielony
marchewka
oliwa do smażenia
1 szklanka bulionu (smak wedle uznania)
Przygotowałam klopsiki: mięso mielone połączyłam z jajkiem, śmietaną, startą cebulą, dodałam przyprawy (według uznania) oraz bułkę tartą i wszystko wyrobiłam na zwartą masę. Podzieliłam na mniejsze kawałki i utoczyłam z nich klopsiki.
W naczyniu żaroodpornym rozgrzałam łyżkę oliwy, wrzuciłam plastry ziemniaków i marchewkę i smażyłam przez 5-7 min. Następnie dodałam klopsiki i smażyłam kolejne 5 min. (dobrze, aby wszystkie składniki były równomiernie z każdej ze stron obsmażone). Na koniec wrzuciłam groszek i zalałam wszystko bulionem, w takim zestawie doprowadziłam do zagotowania. Następnie wstawiłam do nagrzanego piekarnika (150st.) i piekłam przez 30-40 min. pod przykryciem (i 5 min. bez przykrycia).
sobota, 21 września 2013
Baked potatoes #1
Ziemniaki są bardzo wdzięcznym tematem kulinarnym. Można podawać je na wiele sposobów- gotować, smażyć, piec... faszerować. Przygotowując farsz można dać ponieść się fantazji, wszystko zależy od naszego gustu i podniebienia.
Ja pozostając w kręgu szpinakowo- ziemniaczanych fascynacji (1. z nich tutaj) na dzisiejszy obiad zdecydowałam się na...
Zapiekane Ziemniaki Faszerowane Szpinakiem
Składniki:
duże ziemniaki
szpinak mrożony lub świeży
starty żółty ser
czosnek
łyżka śmietany
oliwa z oliwek
sól, pieprz
Przygotowanie:
| Ziemniaki ugotowałam w mundurkach, następnie pozostawiłam do wystudzenia |
Szpinak podsmażyłam na oliwie z dodatkiem czosnku, śmietaną, startym serem oraz przyprawami
|
Piec w 200 st. przez 30- 40 min.
W zależności od okazji podane w takiej formie mogą stanowić przystawkę lub dodatek do dania głównego. U mnie dziś w towarzystwie pulpecików w sosie borowikowym ;)
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Potatoes are very grateful to the culinary theme. We can boil, fry, bake... stuff them. Filling to potatoes depends on our imagination. Remain in the potatoes and spinach fascination (1th here) I've prepared...
Baked Potatoes Stuffed with Spinach
Ingredients:
4 large potatoes
frozen or fresh spinach
grated cheese
garlic
1 tbsp cream
olive oil
salt, pepper
Preparation:
boil the potatoes without peeling. Remove from the water, allow to cool and cut them halfaway. Fry spinach in olive oil with garlic and grated cheese, a little salt and pepper. Fill in the potatoes with spinach stuff. Bake all at 200 centigrade for 30- 40 min.
Subskrybuj:
Posty (Atom)







