Nażarłam się chyba czegoś mlekopędnego. Bimbały nabrzmiały mi jak arbuzy, leje się z nich niczym z Fontanny Di Trevi. Oczy mi zaraz powybijają! Już nawet Gizmo tego nie przerabia. Arbuz? Może arbuz? No, jadłam wczoraj, ale ma on tyle do mleka, co fontanna do mojego obiadu. Musiałabym się chyba nim wypchać. Fontanna natomiast ma całkiem sporo ;) bo dziś po włosku. Pierwsze słowa Stwórcy na widok dzisiejszego dania? "Kolejna wydumka mojej dziewczynki". I ta bezcenna mina "skazańca".
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czosnek. Pokaż wszystkie posty
sobota, 2 sierpnia 2014
czwartek, 24 lipca 2014
Co do chleba? #3 Pesto z (u)palonym słonecznikiem made by Lucjan
Zachciało mi się pesto do obiadu. Znowu ze słonecznikiem, tyle że tym razem zielone. Zaczęłam robić. Słonecznik wylądował na patelni, do lekkiego prażenia. Młody mnie zagadał, a ja wdałam się w rozmowę. Po chwili poczułam dziwny swąd dochodzący z kuchni. Oooo! I tak oto mam pesto z... palonym słonecznikiem. Wyraziste w smaku ;)
czwartek, 17 lipca 2014
Mój pierwszy krem
Pomału wracam do starych nawyków żywieniowych. Po żurawinie wysypu nie było, to próbujemy dalej. A dalej taka zupa. I mój pierwszy krem. Plus bagietka czosnkowa. O, jak mi tego brakowało! A jutro się okaże, czy nie namieszałam w jelitkach Młodego. Dla złagodzenia z dużą ilością koperku. Uwielbiam!
niedziela, 26 stycznia 2014
Niedzielne przysmaki z Gordonem
Stało się! Uległam Gordonowi! Obiecałam sobie, zupełnie nie wiem czemu, że nie ugotuję nic z jego przepisów. A jednak... jest on tak cenionym i kopiowanym do granic możliwości kucharzem, że nie sposób przejść obok jego kuchni obojętnie. Szczególnie, iż dla wielu osób jest ona całkiem prosta i szybka, niczym naszej rodzimej Magdy G. Troszkę musiałam zmodyfikować dzisiejszy przepis, ze względu na brak świeżych ziół. Aha, i nie będę sobie łamała języka francuszczyzną.
środa, 13 listopada 2013
piątek, 25 października 2013
Pyrland
Podczas naszej międzynarodowej kolacji obiło mi się o uszy trochę smutne stwierdzenie. Nie wiem czemu pokutuje o nas przekonanie, że uwielbiamy jeść kartofle i pić wódkę! Taki oto stereotyp Polaka maluje się w oczach typowego Norwega. O ironio! A to w tutejszych sklepach półki uginają się od Potet Salat.
Ziemniaczane "coś"
5-6 ziemniaków ugotowanych w łupinkach
1/2 cebuli w piórkach
2 kabanoski (lub kilka plasterków boczku)
Ziemniaki wystudziłam, a następnie obrane pokroiłam w kostkę.
Cebulę podsmażyłam na oliwie, dodałam kabanoski pokrojone w kostkę.
Cebulę i kabanoski połączyłam z ziemniakami.
Całość omaściłam sosem czosnkowym.
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
(Polsk) Potet Salat
5-6 boiled potatos
1/2 onion chopped in feathers
2 kabanos (or few slices of becon)
Cool potatoes peel and cut into cubes.
Fry the onion in olive oil, add diced kabanos.
Mix onion, kabanos and potatoes.
Pour whole the garlic sauce.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Powiązane posty:
Burn your mouth!
Sos czosnkowy najlepszy jest w Presto. Tam go spróbowałam po raz pierwszy i nigdzie indziej nie jest on tak dobry. Aksamitna, jogurtowa konsystencja, a moc taka, że przez dwa dni gębę wypala od czosnku ;) Mnie też chyba udało się stworzyć coś podobnego...
Sos czosnkowy
ząbki czosnku (ilość dowolna, zależna od mocy sosu)
suszona bazylia
4 łyżki jogurtu naturalnego (może być też grecki)
1-2 łyżki mleka
Czosnek przecisnęłam przez praskę. Dosypałam trochę bazylii. Dodałam 4 łyżki jogurtu i mleko, aby sos był nieco rzadszy. Jeśli lubicie gęste sosy mleko można pominąć. Wszystko razem dobrze wymieszałam i pozostawiłam na ok. 2h do przegryzienia się smaków.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
The best garlic sauce is in Presto pizzeria. I've eaten it for the first time and nowhere else it's so good. Velvet, joghurt consistency and power such that for 2 days garlic burn your mouth ;) I think I create something similar...
Garlic dressing
cloves of garlic (number depending on the power of sause)
dried basil
4 tbsp of natural joghurt (or greek)
1-2 tbsp of milk
Crush the garlic. Spike a little basil. Add a joghurt and milk (the sauce will be little thinner). If you like thick sauce the milk can be omitted. All well mix and leave for about 2h to chew the flavors.
Subskrybuj:
Posty (Atom)


