Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feta. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą feta. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 września 2014

Żurawinowo. Leniwie. I jeszcze raz kalafiorowo

Zaniemogłam. Ponownie. Auuuć! Przypomniała sobie o mnie uropatogenna paskuda. A matka głowi się i stęka. Normalnie zapodałabym furaginę. Normalnie kiedyś nie cyckowalam. Drugie auuuć! Odpaliłam Wielospecjalistyczną Przychodnię Google i czytam. A tu... brać. Nie można. Sik żółty. Mleko żółte. Odciągaj. Nie trzeba odciągać. Trzecie auuuć! I zonk! Ostatecznie leczę się żurawiną, popijam herbatką i wygrzewam. Total leniuch. Auuuć :P

sobota, 2 sierpnia 2014

Kolejna wydumka mojej dziewczynki. Kolejny nawał

Nażarłam się chyba czegoś mlekopędnego. Bimbały nabrzmiały mi jak arbuzy, leje się z nich niczym z Fontanny Di Trevi. Oczy mi zaraz powybijają! Już nawet Gizmo tego nie przerabia. Arbuz? Może arbuz? No, jadłam wczoraj, ale ma on tyle do mleka, co fontanna do mojego obiadu. Musiałabym się chyba nim wypchać. Fontanna natomiast ma całkiem sporo ;) bo dziś po włosku. Pierwsze słowa Stwórcy na widok dzisiejszego dania? "Kolejna wydumka mojej dziewczynki". I ta bezcenna mina "skazańca". 


piątek, 25 lipca 2014

NEW IN! I grecka uczta

Chwalę się! Za fantastyczną cenę udało mi się nabyć tacę do smażenia, pieczenia etc. Jedyne 5 noków. Głupi to ma szczęście. Na pierwszy teflon poszły naleśniki. W końcu są takie jakie powinny być, czyli cienkie, zarumienione (a nie spalone) i dużeeeee. To dzisiaj obiad, trochę na grecką nutę. Zapraszam na ruloniki z fetą, szpinakiem i tzatziki. Pod beszamelem. Muaaa!

niedziela, 13 lipca 2014

Długo robiona tarta, bardzo szybko zżarta. Niedziela na Sommarøy

Czy uwierzycie, że z tą tartą walczyłam cztery godziny, chociaż przepis zamyka się w jednej? Ściślej mówiąc nie z tartą, a z Młodym, który postanowił, urządzić wieczorny koncert. Bez Mamy nie usnę. No to hop, cyca w paszczękę. Ale niestety tym razem to nie pomogło. Sprawę zakończyło lulanie i mizianie. A tarta robiła się z przerwami. Za to w jakich okolicznościach przyrody zżarta. Spójrzcie...

czwartek, 17 kwietnia 2014

Inspirujące pierogi gryczane

Inspiracje mnie zainspirowały, po tym jak ja zainspirowałam Inspiracje. Jakby nie było, było bardzo miło, i smacznie! Zmusiłam się w końcu do zrobienia pierogów. Lenia miałam strasznego, typowo przedświątecznego chyba. No ale z dwojga złego- mycie okien vs. lepienie pierogów- co byście wybrali?