Kilka dni temu był międzynarodowy dzień pizzy. Przyznaję, nie świętowałam. O ile dobrze pamiętam u nas obiadowo prezentowały się wtedy tłuściutkie żeberka. Ale ochota na dobrą, domową pizzę chodzi za mną od dawna. Hm, a może by tak pominąć jeden kluczowy składnik jakim jest ciasto? Co z tego wyjdzie? Kiedy pizza przestaje być pizzą?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mielone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mielone. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 11 lutego 2014
piątek, 7 lutego 2014
Kuskus (i) my
Mięso mielone kończy u mnie zazwyczaj jako kotlet albo spaghetti. Rzadko kiedy robię z nim coś więcej. Jednak, aby nie wiało nudą na blogu i na talerzu, wykombinowałam klopsa. A że ostatnio rozsmakowałam się w kuskusie, domyślacie się za pewne dzisiejszej mieszanki. Kuskus kusi nas!
niedziela, 19 stycznia 2014
Burrito, kobito!
Inspiracja kuchnią meksykańską nadal trwa. Pomimo, iż WC o tej potrawie w swoich odcinkach nie wspominał, ja pogrzebałam trochę w necie i dowiedziałam się, że jest ono równie popularne co zupa meksykańska czy tacos. Amigos! Dzisiaj burritos...
czwartek, 9 stycznia 2014
American Dream według Magdy (Gessler)
Jakiś czas temu natknęłam się na FB na profil kolesia, który śledzi Kuchenne Rewolucje Magdy Gessler. Z ciekawości obejrzałam kielecki odcinek o American Home. Poszperałam na YT w poszukiwaniu oryginału KR, aby dowiedzieć się czegoś więcej o serwowanych tam smakołykach. I tak oto zrewolucjonizowałam swój dzisiejszy obiad.
piątek, 3 stycznia 2014
Z dalekich wypraw #1 Kwintesencja angielskiej prostoty
Jeśli lubicie mięso mielone, a bolognese i lasagne Wam się chwilowo przejadły, spróbujcie koniecznie tego dania. Na pozór nic spektakularnego. Mięso, ziemniaki, trochę warzyw, przyprawy. A może właśnie o taką prostotę tu chodzi?
środa, 4 grudnia 2013
Wytrawna Dziesiątka z Sosem Tysiąca Wysp
Co Wam przypomina zestaw znajomy ten? Mieszkańcom Łodzi, Torunia, Gdańska zapewne nie jest obcy. Kiedy odkryłam to miejsce, zakochałam się w nim od pierwszego kęsa. Muszę przyznać się bez bicia, że swego czasu spędzałam tam każde spotkanie towarzyskie. Menu wytrawne wypróbowałam niemalże całe, chociaż moje serce najbardziej skradł zestaw -> kebab, kapusta, ogórek, cebula. Tutaj też poznałam smak sosu tysiąca wysp. Zapraszam do mojego Manekina.
poniedziałek, 18 listopada 2013
Calzone d'amore
Dzisiejszy obiad jest z cyklu: Z ziemi włoskiej do polskiej... bo patrząc na calzone, można tak powiedzieć. Ciasto na pizzę można wykorzystać w inny sposób niż jako rozwałkowane kółko z dodatkami. Wystarczy je zwinąć w pieróg i mamy włoskie danie w swojskiej postaci. A nadzienie pozostawiam Waszej wyobraźni.
Subskrybuj:
Posty (Atom)