Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brukselka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą brukselka. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 listopada 2014

5 na 8 czyli tym razem nie zapomniałam karteczki

Jak ja lubię takie dni jak dzisiejszy. Chociaż minął jak z bicza strzelił.
Gizmo nie grymasił. I dał się do ósmej wyspać.
Nie zaznawszy już dawno takiego luksusu. Postanowiłam śniadaniem powalczyć w Margarytkowym konkursie. Uzbrojona w mannę. Cudo uczyniłam. Fotę cyknęłam. Zjadłam. I zapomniałam... o karteczce. Smuteczek. Ale nie na długo, gdyż...
Stuk. Puk. Do drzwi. Mile zaskoczona przez kuriera. "Moje wypieki", o których pisałam wczoraj. Stały się namacalnie moje. Yupi!
Potem ten fantastyczny, oczyszczający obiad. I pamiętałam tym razem! Karteczka jest ;)
Aż szkoda tak pięknego dnia. Bo nim zdążyłam się obejrzeć. Ciemność nas otoczyła. I Morfeo do snu zaprasza.

niedziela, 13 kwietnia 2014

Dziwne? Ale zjadliwe #2 Grasz w zielone? Gram i ja!

Ostatnio kubki smakowe Misia wystawione są na prawdziwą próbę. "Co to takie słodkie?" Bingo! O to chodziło! Zbity z pantałyku totalnie, ale rozsmakowany po uszy. Biedny ma ze mną ostatnio trzy światy... ale chyba specjalnie nie narzeka. A przepis polecam! Gwarantuję, że i Wasze kubki smakowe będą w totalnym szoku.


czwartek, 10 kwietnia 2014

KartofLove Story

Zasłyszane, wyczytane: "Piękna blond włosa Polka pojechawszy na wakacje do Bułgarii, wzbudziła gorące uczucie w pewnym Warneńczyku. Turek codziennie zarzucał ją prezentami. Dzień rozstania zbliżał się nieuchronnie. Czas i żal było wracać z wakacji. Pociąg stał gotów do odjazdu, gdy w ostatniej chwili w na peron wpadł ów Turek i wręczył przez okno swojej wybrance, z serca płynący, ostatni podarunek. Był to- jak się po chwili  okazało- dwukilowy worek dorodnych kartofli".

piątek, 1 listopada 2013

Je m'appelle... Quiche!

Quiche lorraine, czyli placek lotaryński to tradycyjne danie z płd- wsch Francji. W sposobie przygotowania podobny do tarty, z tą jednak różnicą, że quiche zalewa się masą jajeczną i przygotowuje wyłącznie na wytrawnie. Odbiegając jednak od standardowego ciasta dzisiejsze przygotowałam z mąki razowej. Zawsze to miła, i smaczna, odmiana.


Ciasto:
1 szklanka mąki razowej
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki oleju
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2-3 łyżki jogurtu
sól 

Z podanych składników zagniotłam ciasto, które następnie włożyłam na 30 min. do lodówki.
Po lekkim schłodzeniu ciasto wyłożyłam w formie do pieczenia tarty (wyłożonej papierem do pieczenia). 
Zrobiłam widelcem dziurki w cieście i tak przygotowane wstawiłam na 15 min. do 170st. 

Farsz:
mięso z kurczaka
1 czerwona papryka
ok. 10 brukselek (mrożonych)
1 starty ząbek czosnku
przyprawy (sól, pieprz, ostra papryka)

Na patelni podsmażyłam kurczaka. 
Następnie dodałam pokrojoną w paski czerwoną paprykę i starty czosnek. 
Na koniec wszystko doprawiłam do smaku. 
Brukselki podgotowałam ok. 5-7 min. w osolonej wodzie.
Wystudzone przekroiłam na połówki.

Masa jajeczna:
2 jajka
3-4 łyżki jogurtu
1 łyżeczka oregano

Jajka ubiłam z jogurtem i oregano. 

Farsz rozłożyłam na wstępnie zapieczonym cieście- kurczaka, paprykę, połówki brukselki.
Całość zalałam masą jajeczną. 
Wszystko zapiekłam przez 30- 40 min.