Jakiś czas temu oburzony ANONIMOWY zarzucił mi brak kulinarnej wiedzy. Że niby nie wiem z czego się oryginalne kisz lotaryński robi. Ponadto dowiedziałam się, że karmienie piersią nie jest metodą antykoncepcyjną. Naprawdę?!? Troskliwy Anonim na koniec radził się dokształcić, nie wiem tylko czy chodzi o gotowanie czy o biologię? Chyba poproszę Stwórcę o wieczorne korepetycje z przystosowania do życia w rodzinie, bo taka niekumata jestem. Szkoda, że się człowieczek zapomniał podpisać, bo to trochę nie ładnie tak błotem bezimiennie obrzucać. A bloga piszę z przymrużeniem oka, Drodzy Czytelnicy ;)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quiche. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą quiche. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 12 sierpnia 2014
sobota, 9 sierpnia 2014
Child time. Julia. A kisz mi stąd!
Jakkolwiek ten tytuł nie zabrzmiał, a połowa z Was nie zajrzała tu z ciekawości, od razu uprzedzam wszystkie pytania. Nie! Nie jestem w ciąży. Na razie to chyba średnio możliwe, zważywszy na fakt, iż Młody wypija ze mnie codziennie hektolitry białkowego koktajlu, czym blokuje moją owulację. A po drugie, tylko nie Julka. Na dziewczęcym rynku imion nawał ich. Zaraz obok Oliwek, Zoś i Natalek. No, właśnie, kiedyś to i nawet na Natalię bym się skusiła. Ale teraz, idąc za ciosem, fasolka XX staropolszczyzną dorównywać musi. Imiona Lucjan Leon przecież zobowiązują ;) A z Julią to ja sobie kisz zrobiłam. Z Julią Child oczywiście.
piątek, 1 listopada 2013
Je m'appelle... Quiche!
Quiche lorraine, czyli placek lotaryński to tradycyjne danie z płd- wsch Francji. W sposobie przygotowania podobny do tarty, z tą jednak różnicą, że quiche zalewa się masą jajeczną i przygotowuje wyłącznie na wytrawnie. Odbiegając jednak od standardowego ciasta dzisiejsze przygotowałam z mąki razowej. Zawsze to miła, i smaczna, odmiana.
Ciasto:
1 szklanka mąki razowej
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki oleju
2 łyżki mąki pszennej
2 łyżki oleju
1 łyżeczka proszku do pieczenia
2-3 łyżki jogurtu
sól
sól
Z podanych składników zagniotłam ciasto, które następnie włożyłam na 30 min. do lodówki.
Po lekkim schłodzeniu ciasto wyłożyłam w formie do pieczenia tarty (wyłożonej papierem do pieczenia).
Zrobiłam widelcem dziurki w cieście i tak przygotowane wstawiłam na 15 min. do 170st.
Zrobiłam widelcem dziurki w cieście i tak przygotowane wstawiłam na 15 min. do 170st.
Farsz:
mięso z kurczaka
1 czerwona papryka
ok. 10 brukselek (mrożonych)
1 starty ząbek czosnku
1 starty ząbek czosnku
przyprawy (sól, pieprz, ostra papryka)
Na patelni podsmażyłam kurczaka.
Następnie dodałam pokrojoną w paski czerwoną paprykę i starty czosnek.
Na koniec wszystko doprawiłam do smaku.
Brukselki podgotowałam ok. 5-7 min. w osolonej wodzie.
Wystudzone przekroiłam na połówki.
Następnie dodałam pokrojoną w paski czerwoną paprykę i starty czosnek.
Na koniec wszystko doprawiłam do smaku.
Brukselki podgotowałam ok. 5-7 min. w osolonej wodzie.
Wystudzone przekroiłam na połówki.
Masa jajeczna:
2 jajka
3-4 łyżki jogurtu
1 łyżeczka oregano
Jajka ubiłam z jogurtem i oregano.
Farsz rozłożyłam na wstępnie zapieczonym cieście- kurczaka, paprykę, połówki brukselki.
Całość zalałam masą jajeczną.
Farsz rozłożyłam na wstępnie zapieczonym cieście- kurczaka, paprykę, połówki brukselki.
Całość zalałam masą jajeczną.
Wszystko zapiekłam przez 30- 40 min.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

