Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieloryb. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wieloryb. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 listopada 2014

Z dalekich wypraw #9 Zieloną łychą mieszane

Jak ja lubię dobre wiadomości! Bo kto ich nie lubi.
"Moje wypieki" są moje! Wygrałam konkurs! Stwórcy drugie śniadanie zasmakowało ;)
Szczególne podziękowania dla Gizmo. Serduszko jak zawsze przyniosło mi szczęście.
I dla Stwórcy. Bo to w końcu dla niego gotowane było.
Grunt to rodzinka! :*:*
A nagły przypływ pozytywnych emocji upust w obiedzie znalazł. No, bo gdzieżby indziej?
Improwizowałam. Wieloryb po islandzku. Ichni bigos.  
Z wyglądu podobne zupełnie do niczego. W smaku oszczędne. 
Dlatego doprawione. 
I teraz to jeść mooożna! Najlepiej Zieloną Łyżką.
Czekając na paczkę. W bananowym zacieszu na fejsie!
SKÅL!

sobota, 4 października 2014

Gotuj z...#2 Na Wyspach Bergamutach czyli obiad z Panem Kleksem

"Witaj Lucusiu!
Czekamy na Ciebie w bajce o Akademii Pana Kleksa. Do naszej bajki zaprasza Cię sam Pan Kleks. A zaprowadzi jego ulubiona piosenka..."
Pamiętacie Wyspy Bergamuta?

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Dziwne? Ale zjadliwe #3 Nie samym żurkiem i mazurkiem

Jedni biegną ze święconką, drudzy stoją nad świeżonką. U Norwegów Wielkanoc to czas pierwszych wiosennych BBQ. I my mieliśmy takie plany na Lany Poniedziałek. Niestety pogoda pamiętała o tradycji i skutecznie nam je pokrzyżowała. Ostatecznie skończyło się na ruszcie elektrycznym. A tu między innymi norweska "wielkaryba" w asyście szwabskiej kartoflanki i polskiego kiszonego.