Zawsze myślałam, że burgery to takie nudne danie. Upitulić, zjeść, strawić. No to Misio podrzucił pomysła. Wydał mi się ciekawy. Zwłaszcza ta spolszczona nazwa =Kupa Trupa= brzmiała zachęcająco. To chyba z jakiejś gry. Zupełnie nie wiem o co kaman, ale obiad na dziś już mam! - pomyślałam w pierwszej chwili. Zwłaszcza dzisiaj! Bo każdy ma w sobie coś z dziecka. U mnie w wersji light.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała kiełbasa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biała kiełbasa. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 1 czerwca 2014
The Very Hungry Caterpillar
poniedziałek, 12 maja 2014
Już nie ogrody, a brody czyli co z tą Europą?
"Są kobiety pistolety i kobiety jak rakiety, chude, długie i wysokie, z wydepilowanym krokiem. Są kobiety bezzmarszczkowe, fit kobiety luksusowe, pielęgnacji wciąż oddane, z samych siebie odessane. A ja dla własnej wygody zapuszczam swe ogrody..."
(cycat tzn. cytat z Marii Peszek "Kobiety pistolety")
(cycat tzn. cytat z Marii Peszek "Kobiety pistolety")
Wciąż nie cichną echa ostatniego konkursu Eurowizji i wygranej kontrowersyjnej Conchity Wurst. Europa stanęła na głowie! Ja w geście zNIEsmaczenia postanowiłam przyrządzić dziś na obiad mojego autorskiego Wurst Burgera. I niech mi nikt nie mówi, że przemawia przeze mnie mowa nienawiści! Bo tolerancyjna jestem, ale do pewnego stopnia. Uważam, że we wszystkim należy zachować umiar i dobry smak, a każda normalna kobieta ma cyc i piczy kłak, o tak!!!
niedziela, 11 maja 2014
Sezon na... #1 Botwinka. Ni w pięć, ni w dziewięć
Mówią, że kobieta w ciąży zje wszystko. Nawet śledzia z nutellą! Mnie daleko do takich smaków, bo śledziowa nie jestem. Nie powiem, bo i mi zdarzyło się zboczyć ze standardowego, kulinarnego szlaku (Miś świadkiem i królikiem doświadczalnym był). Podobnie było tym razem. Nie wiem czy ktoś wcześniej próbował już takiego zestawu, ale skoro jestem w ciąży, to chyba mogę fantazjować do woli.
środa, 2 kwietnia 2014
Dziwne? Ale zjadliwe #1 Ślimak, ślimak pokaż rogi...
... nie mam białego sera na pierogi, ale mam białą kiełbasę i nie zawaham się jej użyć. Nie zawaham się także wpisem tym zainaugurować cyklu "Dziwne? Ale zjadliwe". No właśnie, dziwne połączenie? Na pierwszy rzut oka może i tak. Ale gwarantuję, że zjadliwe. I nawet chce się dokładkę. Początkowo miała być pizza, ale nie chciało mi się zagniatać ciasta. Więc poszłam na skróty i zrobiłam tartę. Ale z totalnie z innej beczki. A raczej innej kiełbasy. Próbowaliście kiedyś tak?
Subskrybuj:
Posty (Atom)