... nie mam białego sera na pierogi, ale mam białą kiełbasę i nie zawaham się jej użyć. Nie zawaham się także wpisem tym zainaugurować cyklu "Dziwne? Ale zjadliwe". No właśnie, dziwne połączenie? Na pierwszy rzut oka może i tak. Ale gwarantuję, że zjadliwe. I nawet chce się dokładkę. Początkowo miała być pizza, ale nie chciało mi się zagniatać ciasta. Więc poszłam na skróty i zrobiłam tartę. Ale z totalnie z innej beczki. A raczej innej kiełbasy. Próbowaliście kiedyś tak?
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurek. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą żurek. Pokaż wszystkie posty
środa, 2 kwietnia 2014
poniedziałek, 6 stycznia 2014
To, co nasze jest najlepsze, bo nasze jest!
"... w starożytnym Egipcie niewolnica zapomniała o pozostawionej na słońcu papce zbożowej, którą przygotowała wcześniej do upieczenia placków. Kiedy spostrzegła, że mieszania zaczęła fermentować w cieple, przestraszyła się i żeby nie być posądzoną o marnotrawstwo, upiekła placek mimo to. Podczas pieczenia okazało się, że placek niespodziewanie urósł. I w ten sposób wynaleziono zakwas...".
Jak już kiedyś pisałam, za granicą człowiekowi najbardziej brakuje swojskich smaków. Najgorzej jak najdzie ochota na staropolskie specjały. Od czego wtedy są domowe, babcine sposoby? Po kapuście kiszonej, zaspokajam swoją żądzę na żurek.
Jak już kiedyś pisałam, za granicą człowiekowi najbardziej brakuje swojskich smaków. Najgorzej jak najdzie ochota na staropolskie specjały. Od czego wtedy są domowe, babcine sposoby? Po kapuście kiszonej, zaspokajam swoją żądzę na żurek.
Subskrybuj:
Posty (Atom)