Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryba. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ryba. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 18 marca 2014

Był sobie dorsz

Dorsza Ci u nas dostatek! Najlepsze koło ratunkowe dla takiego kuchcika jak ja. A jeszcze gdy mieszka się rzut beretem od molo, niemalże każdy obiad mógłby kończyć się zapiekanym dorszem. Wersja ze śmietanowym sosem i ryżem jak na razie sprawdza się najlepiej (i najszybciej). A o to przecież chodzi... aby się nie narobić, a smacznie zjeść!

środa, 25 grudnia 2013

U Zorby

Nauka nie poszła w las. Kilka ostatnich wskazówek przez telefon i moja pierwsza wigilijna ryba po grecku chłodzi się właśnie w lodówce. Nie wiem jak Wy, ale ja właśnie lubię ją zajadać na zimno, w przeciwieństwie do połowy mojej rodziny, która nie wyobraża sobie jej inaczej niż na ciepło. No, ale żeby nie było, że jestem taka posłuszna, znowu musiałam spsocić coś po swojemu.