Sylwester nawet spędzony kameralnie w domu zobowiązuje do zgotowania małego co nieco. Ostatni dzień tego roku świętować będziemy ze znajomym. Tak sobie wymyśliłam, że w tym roku każdy dostanie swój zestaw sylwestrowy... i niech go pilnuje! Taka fuzja smaków z różnych kuchni w formie talerza przystawek, plus jakaś sałatka i mały wtręt na ciepło. Do łapki lampka szampana i bawimy się do białego rana.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwester. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sylwester. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 31 grudnia 2013
Za pięć minut dwunasta
Miała być tarta straciatella. Ale jak to ze mną bywa, decyzje zmieniam z chwilą znalezienia nowego przepisu. Cóż, tarta pozostała jednak w innej konwencji. Tę trochę sobie wykombinowałam, nie wiem czy nie przekombinowałam? Okaże się za pięć minut dwunasta... Szczęśliwego Nowego Roku!!!
Subskrybuj:
Posty (Atom)