Na polityce się nie znam. Polityka się nie interesuję. Nawet codzienna indoktrynacja Korwinem przez Stwórcę nie jest w stanie tego zmienić. Im mniej wiesz, tym spokojniej śpisz. Ale na blogach wysyp jabłek. Woow! Wszyscy szarlotkują na potęgę. A ja całkiem niewzruszona, wiem, że ktoś komuś coś i wtedy on nam na złość. Ciach! A pierwsze były świniaki. I wiem jeszcze jedno... gdybyśmy nie wtykali nosa w nie swoje sprawy, to tego embarga by nie było. A tak całkiem serio, to śmieszą mnie tego typu akcje. Nawoływania narodu do zjednoczenia. Pomożecie? Pomożemy! Za każdym razem ogarnia mnie pusty śmiech i stukam się w czoło. I tylko żeby nie było! Tym postem nie łączę się w bólu. Spodobało mi się jedynie hasło reklamowe Tesco.