Dla mnie tegoroczna Wigilia będzie wyjątkowa. Po raz pierwszy święta spędzam z daleka od rodziny (czytaj mamusinych i tatusinych smakołyków ;)), a co za tym idzie sama będę odpowiedzialna za przygotowanie wigilijnej kolacji. Nie czuję specjalnie napięcia i przedświątecznej gorączki. Ale miło jest poszperać w necie i wyszukać potrawy, których nigdy nie było na moich wigiliach, a chętnie bym ich spróbowała. Poniżej przedstawiam tegoroczne inspiracje. Nie wiem czy uda mi się ze wszystkich skorzystać, ale większość na pewno zagości na naszym stole...